21 maja 2016

6/50

Byłam dzisiaj na zakupach😀 i przeklinałam do wszystkich ładnych ubrań w rozmiarze xs, i wszystkich kobiet, które mogły w nich chodzić,  a ja nie (jeszcze... powiadam Wam, jeszcze nie). Ale ogólnie to zebrałam worek motywacji😋. Nie kupuję teraz dużo ubrań i czekam na idealną wagę. Tylko teraz tak profilaktycznie, żeby w worku na ziemniaki nie chodzić. Kupowanie spodni to moja zmora. Strasznie trudno znaleźć idealne i dzisiaj mimo dobrych chęci i dużego budżetu się nie udało...  Ale będzie następny raz i wtedy może o rozmiar mniejsze ( keke, te marzenia)?
Bilans :
Owsianka na wodzie z owocami 200kcal
200/200kcal
Jeździłam sobie dzisiaj znowu z tatą rowerkiem i wyszło z 260kcal około spalonych.

Robicie czasem tak, że bierzecie do buzi jedzenie i potem wypluwacie? Tak żeby poczuć smak, pożuć i pomyśleć, że tak dużo zjadłaś?

Jutro mam w domu mini przyjęcie i chyba powiem, że się źle czuję (nerwy szkołą i wgl.  Tak, uwierzą mi😉😈😇) i nie zjem nic z tego przeklętego stołu.
Trzymam kciuki za wszystkie Motylki i jestem z Wami💕

13 komentarzy:

  1. Jejku, jaki śliczny bilans... czym ty się wymawiasz, żeby nie jeść? Moi rodzice siedzą nade mną i czekają, aż zjem, jak jest najmniejsze podejrzenie jakiegoś kombinowania. Zazdroszczę ❤
    Ja akurat z workiem na ziemniaki problemu nie mam, bo w sumie niezależnie od tego co założę i tak wyglądam beznadziejnie, więc... xD A jak będzie za duże, to będzie tylko dowód na to, że chudnę. Pokrętna logika. Cusz.
    Trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w domu najczęściej albo nikogo nie ma jak jem, albo mogę robić to u siebie w pokoju(kicam wtedy po kryjomu do łazienki, keke) A jak nic z tego się nie udaje, to i tak jemy zdrowo, i po prostu oszukuje jedząc praktycznie tylko sałate.

      Usuń
  2. no ładnie sobie radzisz, tak mało zjadłaś i ruch i zakupy i optynizm :) zycze powodzenia w kolejnych dniach :*

    http://schudne30kg-namojejcuddiecie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, wsparcie się zapewne przyda. Oh... Co ja bym bez Was zrobiła? 😍

      Usuń
  3. Te ubranka będą Twoje. Kolejny piękny bilans <3 Trzymaj tak dalej! Co do żucia jedzenia, nie, to zdecydowanie nie dla mnie. Bo jeszcze bym coś łyknęła.. udławiła się.. umarła.. (czarny scenariusz lv hard XDD)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe... I by Ciebie nie było, i nie mogłabym przyjechać nawet na pogrzeb. Smutek. Więc lepiej nie ryzykować. Całuski😚 (nie za słodko?)

      Usuń
    2. Niee! Mi tam pasi~
      Powodzenia cukiereczku!
      /xD/

      Usuń
  4. Anonimowy5/22/2016

    Śliczny bilans
    Ja również nienawidzę kupować spodni, w każdych wyglądam okropnie, ale w czymś trzeba chodzić :/

    Trzymaj się 😘

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chodź w legginsach xD W legginsach każdy dobrze wygląda

      Usuń
  5. Tak. miałam już taką akcje z jedzeniem i wypluwaniem ;p Ale juz tak nie robie, bo mało jem.
    Trzymam kciuki za to byś w końcu kupiła spodnie w rozmiarze Xs ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie wiem jak z tym będzie, bo mam dość szerokie kości biodrowe. Ale mniejsze na pewno ( ̄3 ̄)

      Usuń
  6. Dokładnie, JESZCZE nie możesz ich nosić. Natomiast nie zdziwiłabym się, gdyby zaczęły na tobie wisieć za niedługi czas. :D Bo z takimi bilansami nie ma innego wyjścia!
    Z jedzeniem i wypluwaniem - taaaak, skądś to znam. :D
    Kiedyś trzymałam na kolanach woreczek, i miałam taki jakby napad. Tylko, ze w buzi miałam dwa tysiące kalorii, a nie połknęłam nic, wszystko wylądowalo w woreczku. Dziwne to bylo, ale raz tak właśnie miałam. Nie wiem co mi odstrzeliło, ale dobry sposób jak chce się bardzo, bardzo, bardzo coś zjeść/wypić. Kalorii wchłonie się tylko trochę, natomiast smak będzie, satysfakcja też. Lololove, trzymaj sieeeee :D Chudnij!

    OdpowiedzUsuń
  7. JESZCZE :D

    Też tak kiedy robiłem, ale zwykle kończyło się na normalnym jedzeniu a później wymiotowaniu.

    Powodzonka na przyjęciu :*

    OdpowiedzUsuń

każdy kom jest miły