Byłam dzisiaj na zakupach😀 i przeklinałam do wszystkich ładnych ubrań w rozmiarze xs, i wszystkich kobiet, które mogły w nich chodzić, a ja nie (jeszcze... powiadam Wam, jeszcze nie). Ale ogólnie to zebrałam worek motywacji😋. Nie kupuję teraz dużo ubrań i czekam na idealną wagę. Tylko teraz tak profilaktycznie, żeby w worku na ziemniaki nie chodzić. Kupowanie spodni to moja zmora. Strasznie trudno znaleźć idealne i dzisiaj mimo dobrych chęci i dużego budżetu się nie udało... Ale będzie następny raz i wtedy może o rozmiar mniejsze ( keke, te marzenia)?
Bilans :
Owsianka na wodzie z owocami 200kcal
200/200kcal
Jeździłam sobie dzisiaj znowu z tatą rowerkiem i wyszło z 260kcal około spalonych.
Robicie czasem tak, że bierzecie do buzi jedzenie i potem wypluwacie? Tak żeby poczuć smak, pożuć i pomyśleć, że tak dużo zjadłaś?
Jutro mam w domu mini przyjęcie i chyba powiem, że się źle czuję (nerwy szkołą i wgl. Tak, uwierzą mi😉😈😇) i nie zjem nic z tego przeklętego stołu.
Trzymam kciuki za wszystkie Motylki i jestem z Wami💕
Jejku, jaki śliczny bilans... czym ty się wymawiasz, żeby nie jeść? Moi rodzice siedzą nade mną i czekają, aż zjem, jak jest najmniejsze podejrzenie jakiegoś kombinowania. Zazdroszczę ❤
OdpowiedzUsuńJa akurat z workiem na ziemniaki problemu nie mam, bo w sumie niezależnie od tego co założę i tak wyglądam beznadziejnie, więc... xD A jak będzie za duże, to będzie tylko dowód na to, że chudnę. Pokrętna logika. Cusz.
Trzymaj się!
U mnie w domu najczęściej albo nikogo nie ma jak jem, albo mogę robić to u siebie w pokoju(kicam wtedy po kryjomu do łazienki, keke) A jak nic z tego się nie udaje, to i tak jemy zdrowo, i po prostu oszukuje jedząc praktycznie tylko sałate.
Usuńno ładnie sobie radzisz, tak mało zjadłaś i ruch i zakupy i optynizm :) zycze powodzenia w kolejnych dniach :*
OdpowiedzUsuńhttp://schudne30kg-namojejcuddiecie.blogspot.com/
Dziękuję, wsparcie się zapewne przyda. Oh... Co ja bym bez Was zrobiła? 😍
UsuńTe ubranka będą Twoje. Kolejny piękny bilans <3 Trzymaj tak dalej! Co do żucia jedzenia, nie, to zdecydowanie nie dla mnie. Bo jeszcze bym coś łyknęła.. udławiła się.. umarła.. (czarny scenariusz lv hard XDD)
OdpowiedzUsuńHehe... I by Ciebie nie było, i nie mogłabym przyjechać nawet na pogrzeb. Smutek. Więc lepiej nie ryzykować. Całuski😚 (nie za słodko?)
UsuńNiee! Mi tam pasi~
UsuńPowodzenia cukiereczku!
/xD/
Śliczny bilans
OdpowiedzUsuńJa również nienawidzę kupować spodni, w każdych wyglądam okropnie, ale w czymś trzeba chodzić :/
Trzymaj się 😘
To chodź w legginsach xD W legginsach każdy dobrze wygląda
UsuńTak. miałam już taką akcje z jedzeniem i wypluwaniem ;p Ale juz tak nie robie, bo mało jem.
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki za to byś w końcu kupiła spodnie w rozmiarze Xs ! :)
No nie wiem jak z tym będzie, bo mam dość szerokie kości biodrowe. Ale mniejsze na pewno ( ̄3 ̄)
UsuńDokładnie, JESZCZE nie możesz ich nosić. Natomiast nie zdziwiłabym się, gdyby zaczęły na tobie wisieć za niedługi czas. :D Bo z takimi bilansami nie ma innego wyjścia!
OdpowiedzUsuńZ jedzeniem i wypluwaniem - taaaak, skądś to znam. :D
Kiedyś trzymałam na kolanach woreczek, i miałam taki jakby napad. Tylko, ze w buzi miałam dwa tysiące kalorii, a nie połknęłam nic, wszystko wylądowalo w woreczku. Dziwne to bylo, ale raz tak właśnie miałam. Nie wiem co mi odstrzeliło, ale dobry sposób jak chce się bardzo, bardzo, bardzo coś zjeść/wypić. Kalorii wchłonie się tylko trochę, natomiast smak będzie, satysfakcja też. Lololove, trzymaj sieeeee :D Chudnij!
JESZCZE :D
OdpowiedzUsuńTeż tak kiedy robiłem, ale zwykle kończyło się na normalnym jedzeniu a później wymiotowaniu.
Powodzonka na przyjęciu :*