13 maja 2016

Moja historia z Aną

Póki co kilka razy, można powiedzieć, wracałam do Any, ale zawsze po max 2 tygodniach odpuszczałam. Wszystko zaczęło się od tego, że pewnego dnia stanęłam na wadze i zauważyłam: Kurka, z dnia na dzień mnie więcej, a powinnyście wiedzieć, że wcześniej przestałam rosnąć wzwyż. Wtedy zaczęłam się źle czuć z moją wagą, ale rodzina, znajomi i wszyscy inni mówili: Co ty gadasz, jesteś normalna i prawidłowa. Uśpiło to mój 'czujnik' i tak pozostawałam. Pamiętam, jak zakładałam krótkie spodenki i lubiłam je, ale nade mną ciągle wisiała czarna chmura, że mi się okrutnie tłuszcz przelewa, wszyscy się na niego patrzą i szydzą ze mnie. 4 miesiące temu waga pokazała: 73kg i babadaboom! Wzięłam się za siebie, zaczęłam pilnować się, żeby nie podżerać i jadłam 3 posiłki dziennie w stylu Any, ale nie ćwiczyłam. Takim oto sposobem zeszłam do 67kg(ach te pochwały, że wyładniałam:). Potem cała rodzina 'przechrzciła się' na weganizm z powodów zdrowotnych. Dodam, że moi oboje rodzice mają cukrzycę i otyłość (ale od tamtego momentu i tak pochudli, tata nawet 30kg.). 67? Pfff... o 19 za dużo! Zaglądałam co jakiś czas na blogi Motylków kochanych i motywowałam się.Dziękuję Wam. Zeszłam do 63:) Ciągle pamiętam to moje szczęście, ale okazało się tylko chwilowe:(:: Popuściłam sobie i teraz w trakcie okresu mam 67. Czuję się z tego powodu okropnie. Dzisiaj jest mój drugi dzień diety:
Nie mogę się doczekać efektów. Zaczęłam też ćwiczyć. Chcę biegać codziennie 2 km i rozciągać ok 40min. Od trzech dni wprawiam się po 1 km. Dzisiaj nie mogę, bo jutro jadę na badania. Będą mi pobierać krew(fuuuj, ale bez przesady),bo coś chyba mam z hormonami i na cukrzyce test! Tyle cukru będę musiała wypić! A przecie 300 kcal tylko...  No cóż, od nowa zaczynam w ten poniedziałek. Kciuczki trzymam za siebie i dwie inne osoby, które prawdopodobnie będą ze mną w tym challengu😁

2 komentarze:

  1. Anonimowy5/13/2016

    ABC jest dosyć trudna, niemniej jednak życzę Ci powodzenia, będę wpadać ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdaję sobie z tego sprawę,ale mam wenę na nią(keke) i dziękuję 😘

      Usuń

każdy kom jest miły